Witam po pewnej przerwie. Mam nadzieję. Że wybaczycie mi trochę autoreklamy? Zresztą po to jest strona…
Zgodnie z tym, jak patrzę na świat najpierw zła informacja. Wydawnictwo My Book (w moim odczuciu) nie wywiązuje się z umowy w sposób, jakiego oczekiwałem. Ich dystrybutor zmienił zasady (o czym sygnały Wydawnictwo miało od kwietnia, ale przemilczało to). Tylko wybrane przez dystrybutora książki będą zamieszczone w katalogu, ale nie będzie to ani powieść, ani poezja. No i jest kłopot: okazuje się, że książki „Walcząc z krokodylem” nie będzie w Księgarniach…
Dodatkowo jeszcze pojawił się jeden drobny zgrzyt… W Księgarni Wydawnictwa jest zainstalowany skrypt, który na podst. zamówień oraz stanu w magazynie pokazuje dostepność książki. Jeśli książka jest dostępna, pojawia się komunikat “czas realizacji maks. 7 dni. Kiedy nie ma na miejscu: “do 3 tygodni”. Codziennie śledzę sklep i pojawiła się różnica w zmianie tego, co jest w magazynie (a co wyświetla skrypt) a podawaną przez Wydawnictwo liczbą sprzedanych książek. Proszę, zamawiając wyslij do mnie e-mail krokodyl @ andrzej-daray.chwiledda.eu (adres bez spacji, jest też na stronie Wydawnictwa i na okładce książki). Z góry dziękuję.
Druga sprawa to tzw. egzemplarze obowiązkowe: nadal nie wysłane do bibliotek, a z całej listy egzemplarzy obowiązkowych książka trafi do dwóch: Biblioteki Narodowej oraz Jagiellońskiej. Do reszty do dopiero wtedy, kiedy nakład przekroczy 100 egzemplarzy. A poszło… 10 sztuk. Przyznaję, jest mi przykro, nie tak miało to wyglądać… Do dzisiaj nie mam tez odpowiedzi z Księgarni w „magicznym miejscu”
A teraz dobre wiadomości. Informacja o książce pojawiła się w trzech miejscach w Internecie:
- Biblionetka
- Internetowe Imperium Książki
- Chomik – fragment książki w PDF
- Forum na www.dda.pl
- Biznes.net
Pierwsze dwa to katalogi książek, gdzie można umieszczać recenzje, komentarze. Jeżeli jesteście zainteresowani, zapraszam, szczególnie Czytelników. Ale jeszcze… Mam małą prośbę. Jeśli oczywiście chcecie, możecie zamieszczać linki na swoich stronach internetowych. Im więcej linków, tym więcej osób znajdzie książkę…
Sprawdź Także Następujące Wpisy:
- Jestem odpowiedzialny za...
- Sztuka perswazji
- Nareszcie Ludzi Programuję, czyli NLP
- Zerwany z uwięzi- w Nowy Rok
- Gdzie zaparkować stronę?



Zaczynając poznawać samego siebie sprzed lat (zanim się zamroziłem) znalazłem w Internecie książki, publikacje i artykuły. Brakowało mi wypowiedzi ludzi, którzy sami mają ten problem, którzy dzielą się przeżyciami. A ponieważ od wielu lat piszę (wiersze, potem prace „inne”, artykuły branżowe i felietony), a pisanie jest dla mnie swego rodzaju oczyszczeniem – zdecydowałem się dzielić tym co tworzę… Po więcej zerknij
>okazuje się, że książki „Walcząc z >krokodylem” nie będzie w Księgarniach…
Przeceniasz rolę księgarni w realu. Moim zdaniem przy obecnej ogromnej ofercie wydawniczej łatwiej znaleźć ksiażkę w internecie niż gdzieś upchniętą w kącie na półce. Od kiedy bez kilka razy bez sensu nalatałam się po księgarniach, nie znajdując interesujących mnie tytułów, wszystko kupuję przez sieć.
Pozdrówka i powodzenia.