Ciepło powoli przesuwa się po policzkach
znacząc smugę pełną wilgoci,
której zatrzymać nie sposób…
- zbyt wiele pod powiekami.
Krople przychodzą nagle,
bez uprzedzenia,
grymasem,
przelewając się na zaciśnięte wargi…
Powoli, niczym ogień
trawi żelazną zbroję,
roztapia skostniałe serce…
Kolejny raz, niczym lekarstwo
w swoje uszy i oczy
zapuszczam krople,
słuchając słów, które leczą…
widząc obrazy, które bolą…
Z każdą chwilą, coraz mocniej
odczuwam roztapiany lód,
skamieniałe serce
i zbroję,
przetapianą w żelazną wiarę.
- że jutro musi być lepiej,
- że warto zawierzyć i trwać,
- że kluczem jest wybaczenie
i droga do siebie,
znaczona strumieniem łez…
Sprawdź Także Następujące Wpisy:
- Jestem odpowiedzialny za...
- Sztuka perswazji
- Nareszcie Ludzi Programuję, czyli NLP
- Zerwany z uwięzi- w Nowy Rok
- Gdzie zaparkować stronę?



Zaczynając poznawać samego siebie sprzed lat (zanim się zamroziłem) znalazłem w Internecie książki, publikacje i artykuły. Brakowało mi wypowiedzi ludzi, którzy sami mają ten problem, którzy dzielą się przeżyciami. A ponieważ od wielu lat piszę (wiersze, potem prace „inne”, artykuły branżowe i felietony), a pisanie jest dla mnie swego rodzaju oczyszczeniem – zdecydowałem się dzielić tym co tworzę… Po więcej zerknij
Brak Komentujących Ten Wpis
Aby dodać wpis, trzeba się zalogować.